07 czerwca 2004

# 18

Do biura, które wynajmujemy od znajomego Szefowej, przychodzi codziennie Smutny Listonosz. Ponad miesiąc temu powiedziałam mu, że od teraz jest tu firma, a listy i awiza dla właściciela może od razu zostawiać w skrzynce. Ale on zawsze dzwoni (dwa razy, bo listonosz zawsze dzwoni dwa razy) i ze smutną miną mówi smutnym głosem: Właściciela nie ma? i nie czekając, aż mu powiem to, co i tak wie, idzie z powrotem do skrzynki.
People are strange.

Brak komentarzy: